no ze mnie też jeśli przy wzroście 177 ważysz 52 kg.a ja przy wzroście 170;/
teraz to już w ogóle mnie zmotywowałaś do odchudzania
jestem niższa i grubszaaa
grubas ze mnie ;p
no ze mnie też jeśli przy wzroście 177 ważysz 52 kg.a ja przy wzroście 170;/
teraz to już w ogóle mnie zmotywowałaś do odchudzania
Domi przestała się patyczkować i każdy zły wątek(bez zdjęć,wymiarów itd.) z działu czy się nadaję odrazu kasuje.
http://www.maxmodels.pl/dominique_90.html
http://good-for-you.blog.pl/
aaa u mnie nie jest dobrzemam w biodrach 94... musze schudnąć do 90 w niecaly miesiac... bede biegac codziennie + cwiczenia.. dieta rygorystyczna. Jak uda mi sie schudnąć, napewno pójde na jakiś casting, bo wiem że nadaje sie na modelke... ale ehhhh ja tak uwielbiam słodycze!
jak sie odchudzam - to na maxa... a jak jem- to zre tonamii co ja mam zrobic? jedyny prawdziwy sposob na szybkie chudniecie- TO PAPIEROSY. ostatnio sie o tym przekonalam.
Też mam 94 :P
Nie pal - żal zdrowia. Znajdą się inne sposoby![]()
marlena92, niestety mam to samo. U mnie jest wóz albo przewóz, właśnie tydzień temu skończyłam diete, tzn teraz przechodze powoli do normalnego jedzenia i jest mi trudno zwiększac powoli codzienny limit kaloryczny jak wiem, że cel swój już osiągnełam i już więcej schudnac nie musze i mogłabym jesc ile chce. Musze się teraz zabrac za cwiczenia i bieganie, żeby nie zmarnowac tego co osiągnełam.
A Tvn Style też uwielbiam, właśnie "Down size me", czy "Czary-mary Goka" oglądam nałogowo + oczywiście programy kulinarne Rachel i Nigelle i utożsamiam się z nią bo uwielbiam jesc i gotowac! I zazdroszcze jej, że je i nie przejmuje się swoją wagą. No ale cóż, moje chęci na modeling są równie silne.
Pozdrawiam![]()
U mnie jest tak: tylko białe mięso, jak pieczywo to czarne, obiady- ryż, kasza gryczana, sałatki lub surowki, czasem jakaś rybka, kuskus ;D różnie przyrządzane z sosami itp zależnie od tego na co mam ochotę;D A tak to różnie, jem bardzo duzo warzyw i owocow, + 1 butelka wody dziennie.
No i trzeba dodać, że prowadzę dość aktywny tryb życia. Ale nie narzekam, przy moim wzroście ważę 50a wcale nie wyglądam jak kosteczki na wieszaczku
[tak mysle
]
wyczuć taką chwilę, w której kocha się życie.

Marlena, uważaj, musisz dążyć do jakiejś stabilizacji. I wyrzuć w ogóle słowo papierosy ze swojego słownika!
Dobrze, że mam mamę żywieniowca![]()
Wiem, muszę się jakoś ogarnąć... I zrobić coś z tymi papierosami jak jeszcze mogę. Takie "huśtawki" jak u mnie wcale nie są dobre! Odżywiać, odżywiam się dobrze- dużo warzyw, nabiał, ser, owoce. Lubię musli i otręby. No ale te słodycze... Eh będzie ciężko. W połowie miesiąca jade na wakacje. Obiecałam sobie, że do 17 nie zjem NIC słodkiego
W tamtym roku byłam strasznie chuuuda... Potrawiłam przez miesiąc i wiecej nie mieć ani cukierka w ustach. Ważyłam 45 kg (wzrost 175). Teraz 52, ale najważniejsze są wymiary! Jak narazie dąże do idealu![]()
Hmm 52 przy 175 to nie jest chyba dużo :< Ale nawet jeśli dla Ciebie tak to 45 to zdecydowanie przesada![]()
wyczuć taką chwilę, w której kocha się życie.

Zależy, co rozumiesz przez słowo ideał.. Skóra i kości chyba raczej nie ;> A jeśli mówisz to, mając już 52 kg, to zaczynam się niepokoić![]()
Ahh akurat z tym to Cię rozumiem bo u mnie jest to samo :P Ale z reguły spokojnie sobie to normuje w późniejszym czasie i staram się nie panikować![]()
wyczuć taką chwilę, w której kocha się życie.
chodzi mi o schudniecie w biodrach i tali... kupilam sobie nawet hula hop ;] heh ciekawe czy będą jakieś efekty?![]()
Hmm myślę, że tak. U mnie aktywność fizyczna wygląda tak: 2x w tygodniu siłownia [bieżnia, brzuszki itp], 1x w tygodniu basen, 2-3x ok. 15 km na rowerku no i zdarza mi się jeszcze biegać![]()
wyczuć taką chwilę, w której kocha się życie.

Śniadanie: 2-3 kanapki + płatki z mlekiem +jogurt+jakiś owoc
Drugie śniadanie (szkoła) - actimel + kanapka
Obiad: zupa i jakies danie ;p + jakiś owoc czy inna przekąska
kolacja: 4-8 kanapek (), jogurt, owoc i wszyskto co popadnie
zawsze na kolację jadłam mnóstwo. ;p
no i nie uwzględnilam w tym zapisie słodyczy i innych dupereli :P no i piję jakies 4 litry wody dziennie.
no coz... niewazne ile bym jadla, nie mogę za nic przytyć, ważę 36/37 przy wzroście 164, waga mi się powiększa, tylko wtedy, gdy rosnę...to winna mojej strasznej drobnokościstości, szybkiej przemiany materiii no i genów...
Ja jem wszystko i wszędzie, o nieregularnych porach, nie tyje, a czasem wręcz przeciwnie-chudnę. Dużo słodyczy, na wf-ie nie ćwiczę, tylko basen.
ja np. na sniadanie jem jajecznicę z dwóch jajek do tego dwie kromki ciemnego chleba...jajecznica daje sytośc na obiad normalnie,co mama ugotuje ale w zmiejszonej ilości..na kolacje tak 18-19 dwie kanapki z pomidorem..no jeszcze między obiadem a kolacja wypije jogurt..bo zalezy o której obiad...
i co wy na to??
zaczełam tak od 1 lipca i czekam na rezultaty..
i jeszce jeżdze tak około 1 godz na rowerze dziennie...
i pije czerwona herbate
może być taka dieta
a czy coś to da wogóle??