Z nadmiaru czasu odświeżę temat, ponieważ myślę, że jest dość kontrowersyjny.
Pogląd, że mleko samo w sobie tuczy, jest bzdurą.
Dwie szklanki mleka (0,5 l) dziennie - nawet tego tłustego - to nie jest dużo na tyle, by mogło zaszkodzić sylwetce. To, że waga spada bardzo powoli, z pewnością ma swoją przyczynę w nadal stosowanych, prostych błędach żywieniowych, typu:
- słodzenie mleka, dodawanie dużych ilości płatków np z miodem i orzeszkami

- podjadanie, nawet bardzo małych ilości czegokolwiek, między posiłkami,
- nieregularne jedzenie posiłków (np niejedzenie dosłownie nic przez cały dzień i najadanie się tuż przed pójściem spać)
- za duże ilości zjadanych produktów typu "light" - to, że coś jest "light" nie oznacza, że jednocześnie nie ma kalorii i można to jeść bezkarnie
A co do samego mleka - wręcz sprzyja odchudzaniu, ponieważ siedzą w nim sobie aminokwasy i witaminy, powodujące lipolizę - czyli rozkład tłuszczu w ciele człowieka, jednocześnie nie powodując spadku masy mięśniowej.
Oczywiście ideałem jest picie niskotłuszczowego mleka wysokiej jakości (czyli nie takiego "odtłuszczonego" poprzez rozcieńczenie wodą

ale takiego o rzeczywiście zmniejszonej zawartości tłuszczu).