Pokaż wyniki od 1 do 9 z 9
  1. #1
    Stary wyjadacz Awatar Kasia
    Dołączył
    09.2005
    Lokalizacja
    Warszawa
    Posty
    807

    Thumbs up Marcin Tyszka - nie tylko fotografia??

    Mój ulubiony polski fotograf okazał się wszechstronnie uzdolniony Nie tylko fotografia okazała się jego pasją, urządzanie wnętrz pochłania go równie bardzo. Poniżej poczytacie o tym więcej. Zachęcam do obejrzenia również załączonych fotografii, których autorem jest oczywiście Marcin Tyszka

    Służbowo fotografuje modę, prywatnie urządza dom i hoduje orchidee. "Pół życia upływa mi w hotelach. Lubię ten klimat, lubię atmosferę dostatku i wygody. Ulubione wnętrza hotelowe posłużyły mi za inspirację".

    Dom ma kolor budyniu waniliowego. Nie ma fosy, ale to nowoczesna twierdza nafaszerowana elektroniką. Szklane oczy minikamer śledzą przybysza w holu, korytarzu i w windzie. Marcin mieszka tu od trzech lat. Chwali sobie komfort i poczucie bezpieczeństwa, jakie zyskał wraz z 90-metrowym apartamentem. Z balkonu-ogrodu widać szklany dach basenu, turkusową wodę i leżaki wokół. Z tarasów wylewają się kaskady roślin. Kwitną oleandry. Sceneria jak z egzotycznego romansu, tylko iglica Pałacu Kultury za oknem przypomina, gdzie jesteśmy.

    Apartament został umeblowany i zaaranżowany przez samego Marcina. Cały, wyjąwszy toaletę, stanowi jedną, otwartą przestrzeń. Stiuki, wygodne meble, rośliny w donicach, odurzający zapach orchidei, orientalne gadżety - wydawałoby się - francuski buduar z kolonialnym sztafażem. Inspiracji dostarczyły podróże i wystrój cudzoziemskich hoteli, od słynnego paryskiego Costes przy rue Saint Honore, poprzez Ritza, aż po niewielkie hoteliki na Karaibach, gdzie wielokrotnie gościł. Paryskie hotele mają XIX-wieczny, trochę bombastyczny i pluszowy klimat dostatku i wygody.

    Wnętrza Costes, projektowane przez słynnego dekoratora Jacques'a Garcię, są kanonicznym przykładem kunsztu wnętrzarskiego. Każdy pokój ma inny wystrój, dużo frędzli i złota, dominują nasycone, soczyste kolory i szlachetny detal. Marcin jest szczęściarzem, zatrzymywał się w Costes parokrotnie. Do warszawskiego mieszkania przeniósł aurę luksusu, a nawet zapach - aromatyczne świece kupuje podczas zawodowych podróży do Paryża. Wanna na lwich łapach jest wierną kopią hotelowej. Była jednym z pierwszych sprzętów zakupionych do nowego mieszkania. Drugi ekscentryczny nabytek to wielkie łoże w salonie, wypatrzone w galerii Red Onion. Ten chiński mebel, opleciony kwitnącą passiflorą, jest najcenniejszym łupem Marcina. Goście śnią na nim orientalne sny.

    Z rodzinnego domu wyniósł nawyk podróżowania i słabość do zbieractwa. Jako dziecko zwiedził z rodzicami pół świata. Jego trofea to wnętrzarskie gadżety: chińskie wazy, lustra, indonezyjskie lalki... No i orchidee, które nauczył się pielęgnować od taty jako dziecko i ten ogrodniczy talent zachował do dziś. Zimą wszystkie rośliny z balkonu wędrują do środka, a wówczas Marcin staje się sublokatorem własnych upraw - ledwo go widać zza strelicji i heliconii. Mimo to zdarza mu się w środku nocy, po imprezie, wpadać do czynnej całą dobę hurtowni roślin i kupować kolejne okazy.

    Oprócz orchidei Marcin ma jeszcze jeden nałóg - fortunę wydaje na pisma o modzie i designie. Lektura fachowych pism wyedukowała go jako fotografa - z braku zawodowej uczelni musiał polegać na sobie i własnej intuicji.

    Mieszkanie jest oświetlone lampami, których jasność można regulować. Po powrocie do domu z fotograficznej sesji Marcin chętnie odpoczywa w półmroku. "Żyję jak wampir, w ciemności" - mówi.

    Leżąc w wannie, widzi nocną iluminację Pałacu Kultury. Nie ma telewizora. "Moje życie jest na tyle kolorowe, że nie muszę się wspomagać telenowelą". I rzeczywiście, esteta, podróżnik, bon vivant i tytan pracy w jednym, jest egzotycznym kwiatem w polskim pejzażu. Jego mieszkanie to kolonialna oranżeria dla jednej, ozdobnej rośliny, zwanej Marcinem Tyszką. Tu jest się poza czasem i poza epoką, tu nie dociera warszawski zgiełk. Codziennie rano i wieczorem pod oknami przejeżdża dorożka, widocznie tędy przebiega trasa staromiejskiego dorożkarza. Drzewka cytrynowe obsypane owocami, klekot kopyt na bruku, dźwięki portugalskiego fado, aromatyczny muskatel w kieliszku... Co to za miasto i w czyim scenariuszu gramy? Jakkolwiek niewiarygodny jest ten scenariusz, niech seans trwa.

    Mocne punkty

    1. Udany miks francuszczyzny i Orientu. Prymat śmietankowych ludwików został złamany sąsiedztwem innych, bardziej wytrawnych smaków: czekoladowego teku na posadzce sypialni i drobnych egzotycznych detali w kolorze imbiru.

    2. Wnętrze podporządkowane komfortowi. Wygoda przede wszystkim. Meble duże i miękkie, lustra zwielokrotniają efekt przestrzeni.

    3. Dobrze rozwiązane oświetlenie wnętrza. Niemal wyłącznie lampy boczne - bardzo dużo punktów o regulowanej mocy, światło miękkie i rozproszone, gra "zajączków" przesianych przez żaluzje i rośliny.

    4. Przytulność wnętrza schłodzona ceramicznymi kaflami posadzki. Dywany byłyby tu przesadą.



    (źródło: elle decoration)
    Załączone miniatury Załączone miniatury Marcin Tyszka - nie tylko fotografia??-mieszka_marcin_tyszka_643954.jpg   Marcin Tyszka - nie tylko fotografia??-mieszka_marcin_tyszka_643952.jpg   Marcin Tyszka - nie tylko fotografia??-mieszka_marcin_tyszka_643950.jpg   Marcin Tyszka - nie tylko fotografia??-mieszka_marcin_tyszka_643946.jpg   Marcin Tyszka - nie tylko fotografia??-mieszka_marcin_tyszka_643944.jpg  

    Marcin Tyszka - nie tylko fotografia??-mieszka_marcin_tyszka_643942.jpg   Marcin Tyszka - nie tylko fotografia??-mieszka_marcin_tyszka_643940.jpg   Marcin Tyszka - nie tylko fotografia??-mieszka_marcin_tyszka_643938.jpg  

  2. #2
    Pierwsze kroki
    Dołączył
    10.2005
    Wiek
    30
    Posty
    8
    jednym zdaniem pełen wypas

    tak serio to gratulować tylko talentu i życzyć powodzenia w kolejnych pracach...

    pozdrówka

  3. #3
    Stary wyjadacz Awatar Kasia
    Dołączył
    09.2005
    Lokalizacja
    Warszawa
    Posty
    807
    Marcin Tyszka, autor portretów gwiazd i sesji mody, został fotografem miesiąca niemieckiego "Vogue'a". Ma lat 30, a fotografią zajmuje się już prawie 15
    Podziwiamy jego talent i prosimy o jeszcze )

  4. #4
    Stary wyjadacz Awatar Blondive
    Dołączył
    11.2005
    Lokalizacja
    Gdynia
    Wiek
    24
    Posty
    813
    Piękne udekorowania

  5. #5
    Stary wyjadacz
    Dołączył
    01.2006
    Lokalizacja
    Warszawa
    Posty
    497
    super!

  6. #6
    "fotograf" :) Awatar Przemek Lipski
    Dołączył
    10.2006
    Lokalizacja
    Dublin
    Wiek
    41
    Posty
    1,522
    Sorki że odświeżam stary wątek, ale tak popatrzyłem na zdjęcia tych wnetrz i ... ja za nic bym tam nie chciał mieszkać. Może i ładnie urządzone, ale nie do mieszkania tylko do pochwalenia się i poszpanowania (i teksty rodem z kretyńskich reportaży TV, o luksusowym życiu gwiazd)... Ja wolę przytulniejsze klimaty, mniej sterylne i bardziej do mieszkania.
    http://www.maxmodels.pl/przemek_lipski.html

    "Wszyscyśmy z płócien
    Rembrandta:
    To tylko kwestia
    Światła ; " (Jacek Kaczmarski "Światło")

  7. #7
    ..PRO.. Awatar adaaa5
    Dołączył
    03.2008
    Lokalizacja
    wszędzie
    Wiek
    20
    Posty
    918
    Cudowny człowiek, podziwiam Go.

  8. #8
    Pierwsze kroki
    Dołączył
    12.2009
    Posty
    24
    pełen szacunekdla MArcina

  9. #9
    ..PRO.. Awatar adaaa5
    Dołączył
    03.2008
    Lokalizacja
    wszędzie
    Wiek
    20
    Posty
    918
    http://lookr.tv/player.php?id=1437
    super wywiad z Marcinem

 

 

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  

Search Engine Optimization by vBSEO 3.6.1